Fintech, chociaż najczęściej kojarzony jest z bankami, często wypracowuje rozwiązania, z których korzystają inne pozabankowe przedsiębiorstwa i działalności. Na każdym kroku możemy spotkać się z technologiami finansowymi, które przecież nie są przypisane do aplikacji mobilnych naszych banków. Firm interesujących się tą branżą nie brakuje, a rozbieżność ich potrzeb oraz sama skala przedsięwzięć najlepiej obrazuje, jak złożonym i wielozadaniowym sektorem jest rzeczona grupa. Jakie pomysły wykreowały technologie finansowe, które spotkamy poza użytkowaniem banków?

Największą grupą przedsiębiorstw pozabankowych, które korzystają z tworów financial technologies są instytucje pożyczkowe i parabanki. Najbardziej rozpoznawalne firmy tego typu reklamują swoją ofertę w internecie – pożyczki do kilku tysięcy złotych bez prowizji, bez formalności i już w kilkanaście minut. Tak sprawne działanie możliwe jest dzięki fintechowym rozwiązaniom online usprawniającym całą procedurę i transfer pieniężny. Jednak – jak zauważa Ewa Wernerowicz, prezes Vivusa – “parabanki wciąż uczą się udzielania pożyczek przez Internet, a kluczowa kwestia [rozstrzygania ryzyka finansowego] wciąż nie ma swojego algorytmu i pozostaje w ocenie pracownika firmy”. Minie zatem jeszcze sporo czasu, zanim będziemy mogli wziąć pożyczkę za pomocą aplikacji w naszych smartfonach.

Inną godną uwagi niszą, w której fintech – odwiedź, sprawdził się znakomicie, jest szeroko rozumiany sharing. Mowa tu przede wszystkim o car sharingu, czyli możliwości wypożyczenia auta na minuty, głównie do okazjonalnego przemieszczania się po mieście z punku A do punktu B. Jednak nie tylko samochody uległy magii technologii finansowej – obecnie sharingowane są rowery (w wielu polskich miejscowościach możemy spotkać tzw. rowery miejskie), a nawet hulajnogi elektryczne, które służą nie tylko jako środek transportu, ale również do rekreacyjnej przejażdżki czy element ułatwiający zwiedzanie miasta. Jak widać, ekonomia współdzielenia to doskonały grunt podatny na technologie finansowe.

Poza tymi branżami istnieją jeszcze inne gałęzie, które skutecznie przyjmują tego typu innowacje, jak chociażby kantory internetowe, przedsiębiorstwa zajmujące się faktoringiem i leasingiem online, portale sprzedażowe czy szeroko rozumiany digital lending. Biorąc pod uwagę, że jeszcze kilka lat temu o fintechu pozabankowym nikt w Polsce nie słyszał, ani tym bardziej nie korzystał, rozwój tej dziedziny jest imponujący i na pewno w perspektywie najbliższych lat powinniśmy patrzeć na niego z optymizmem.